Coaching jako metoda samorozwoju – pozwól się poprowadzić

Żyjemy obecnie w ciekawych czasach. w czasach w których jedyną pewną rzeczą na świecie i w życiu jest ZMIANA. Zmiany są zauważalne wszędzie dookoła nas:

w społeczeństwie, relacjach międzyludzkich, technologii, stylu życia, a nawet w klimacie.

Jest to okres w którym człowiek łatwo może poczuć się zagubiony i przeciążony. Dotychczasowe życie oparte na starych wzorcach, nawykach zaczęło się kruszyć.

Wszyscy znamy skutki globalnej wioski:

  • Natłok informacji,
  • wzrastające wymagania,
  • pośpiech,
  • niepewność jutra i ciągły stres

Nie łatwo w takich warunkach zachować równowagę i spokój. Efekt globalnej wioski Spowodował także potrzebę dowiedzenia się kim jestem, jakie cele chcę osiągnąć i jak mogę zrealizować siebie.

Dlatego z pomocą przychodzi nam coaching – moim zdaniem jedna z najskuteczniejszych form rozwoju osobistego.

Podstawą coachingu jest założenie, że każdy człowiek ma w sobie wystarczający potencjał do poradzenia sobie z trudnościami i wyzwaniami. Coaching nie służy do naprawiania człowieka, ani leczenia go ale do usprawnienia sposobu myślenia i działania zgodnie z indywidualnymi potrzebami.

Wiele osób zadaje mi pytanie – czym w ogóle jest coaching?

Proces coachingu polega na wspieraniu osoby w osiąganiu celów, które ta sobie stawia, by podnieść jakość swojego życia.

Coach aktywnie

  • słucha,
  • zadaje pytania,
  • dzieli się swoimi obserwacjami i wiedzą.

Poza tym wzmacnia klienta i jego mocne strony, inspirując go do działania. Impulsem do skorzystania z pomocy jest zazwyczaj wydarzenie, z którym ktoś sobie nie radzi.

Główne zadanie coacha to poszerzanie samoświadomości człowieka. Dlatego na pytanie w czym coach może pomóc, odpowiedziałabym, że profesjonalny coach nie pomaga ale sprawia by klient sam sobie pomógł!

Podstawowym narzędziem pracy są pytania, i to takie pytania, o których sami zainteresowani często mówią: „jeszcze nikt mnie o to nie pytał” lub „to zmieniło moje spojrzenie’’.

Coach jest kimś w rodzaju towarzysza drogi. Jego obecność, zadawanie mocnych pytań które pobudzają do refleksji nad sobą, zmienia perspektywę myślenia odbiorcy.

Ponadto tworzy się relacja, która czyni ową drogę inną, niż gdyby ktoś odbywał ją sam. Współtowarzyszenie coacha czyni ją bardziej efektywną, sprawia, że klient nie jest sam ze swoim problemem.

Dodatkowo, dobrze przeprowadzony proces coachingu powinien wzmocnić samodzielność osoby w dalszych działaniach na rzecz samorozwoju. Klient uczy się nowych metod, otrzymuje nowe narzędzia, które będzie mógł wykorzystać mierząc się z nowymi wyzwaniami.

 

Czym na pewno nie jest coaching?

Coach nie jest guru, nie powinien mówić, co zrobić, co jest zdrowe, lepsze, szybsze. Towarzyszy danej osobie, a wręcz za nią podąża. Wspiera ale nie narzuca swojego zdania.

„Coach ma się trzymać z dala ze swoją wizją świata. Jeśli któoś będzie narzucał innym swoją wizję życia, spowoduje, że jego klienci wyruszą w świat, ale nie w swoich celach. Początkowo mogą osiągać spektakularne sukcesy, zza których prędzej czy później wypłynie jednak brak satysfakcji i frustracja. Najbardziej udane sesje to te, po których osoba coachowana ma przekonanie, że najważniejsze słowa padły z jego ust.

Coaching nie jest doradztwem, a błędem w sztuce byłoby udzielenia jakichkolwiek wskazówek, a nawet zadanie pytań sugerujących jakieś rozwiązanie. Zadanie coacha to odpowiednie moderowanie procesu, wspieranie i umożliwianie wglądu w siebie.

Relacja między coachem i drugą osobą jest relacją partnerską, a coach dostarcza tzw. „lustra”, w którym klient może się przejrzeć.

 

Coaching nie jest terapią. W odróżnieniu od większości szkół terapeutycznych w coachingu zakładamy, że mamy do czynienia nie z pacjentem, człowiekiem z „defektem” osobowościowymale z osobą, który ma już cały potencjał potrzebny do rozwiązania problemu.

Często coaching jest impulsem do skorzystania z terapii psychologicznej i odwrotnie. Oba procesy nastawione są na poprawę funkcjonowania człowieka, wzrost samoświadomości i zmianę niepożądanych zachowań, jednak terapia zajmuje się przebudową osobowości, a coaching tego obszaru nie powinien dotykać. coaching integralny i głębi pracuje na przeszłości, ale nie po to, aby terapeutyzować, ale po to, aby wydobyć z niej energię lub uporządkować nią

Coaching może skupić się na przyszłości i wraz z klientem poszuka sposobów na realizację celów.

Może na przykład chodzić o zmianę nawyków. Ponieważ kierują nami przede wszystkim emocje, prawdziwa zmiana nie nastąpi, jeśli będzie przeprowadzana tylko na poziomie głowy. Właśnie dlatego wiedza o tym, że palenie papierosów szkodzi, nie prowadzi do rzucenia nałogu. Wiedzieć to za mało, potrzebne jest doświadczenie.

Jeżeli miałbym w jednym zdaniu opisać coaching to chodzi w nim o to, by czasem wyłączyć głowę, a uruchomić emocje i ciało.

W coachingu zetknąłem się z jedną bardzo ważną prawdą: problemy trudno rozwiązać na poziome, na którym one powstały. Tłumaczy toRobert Dilts w swojej piramidzie, opisując kilka poziomów, na których doświadczamy rzeczywistości, stwarzamy oraz rozwiązujemy swoje problemy.

 

Pierwszym poziomem jest Środowisko To miejsce, otoczenie, w którym się znajdujemy. Zdania typu: „gdybym był w innym mieście”, „w innej pracy” wskazują, że dla danej osoby to środowisko jest najważniejsze.

Z punktu widzenia celu czasem wystarczy zmiana środowiska, aby „problem” przestał istnieć.

Spójrz na swoje miejsce pracy, na swój dom oczami obserwatora. Co te miejsca mówią o Tobie? Co chciałbyś żeby mówiły? W miarę możliwości zacznij zmieniać otoczenie tak, aby jak najpełniej było zgodne z Tobą.

Osoba która chce rzucić palenie może myśleć, że zmiana przyszłaby jej łatwiej gdyby tylko znalazła sie w innym środowisku: praca, znajomi.

 

 

Drugi poziom Diltsa określa Twoje działanie.

Czasem zmiana środowiska jest niewystarczająca, bo nadal tkwimy w swoich dotychczasowych zachowaniach.

Często jest tak, że sposób naszego zachowania nie jest spójny z naszymi intencjami. Wynika to albo z różnego rodzaju nawyków zachowania, które mamy, albo z braku świadomości tego co robimy lub z różnic między świadomymi i nieświadomymi intencjami.

Osoby palące nieświadomie używają palenia jako sposobu na łatwe odstresowanie się – dlaczego? ponieważ nie znają innych sposób radzenia sobie z emocjami i rozładowywania stresów.

 

Trzeci poziom Diltsa określa Twoje umiejętności.

O tym, czy będziesz zdrowy decyduje nie tylko twoja wiedza ale i także sposób w jaki ją wykorzystasz.

Codziennie podejmowane decyzje w perspektywie dłuższego czasu odpowiadają za nasze zdrowie.

Kiedy podejmujesz decyzję- nawet drobną- zawsze filtruj ją przez wewnętrzne poczucie uczciwości i spytaj sam siebie „czy to, co robię ( lub chcę zrobić) polepszy moje zdrowie?”.

Pamiętaj, żeby nie szukać potwierdzenia swoich wyborów w oczach innych ludzi. Oni mają swoje przekonania i potrzeby a nie Twoje. Ty jesteś jedyną osobą na świecie, która może zatroszczyć się o Ciebie.

Nowe umiejętności pozwalają pozbyć się starych zachowań.

 

Czwarty poziom diltsa to wartości i przekonania

Przekonania określają powód, dla którego coś robisz. Zmieniając swoje przekonania uwalniasz się od danego zachowania. Oczywiście przekonania mają dwojaki charakter: mogą być pozytywne, lub też Ciebie ograniczać. Przekonania rozpoznasz po takich słowach, jak: nigdy, zawsze, muszę, wszyscy.

Podobnie jak w całej piramidzie Diltsa, zmieniając przekonania spychasz na dalszy plan niższe poziomy.

Złe zdrowie to czasami efekt fałszywych przekonań na temat siebie i świata

Fałszywe przekonania to coś w rodzaju naszego oprogramowania, które różne osoby uważane przez nas za autorytety wgrywają nam przez lata do naszego umysłu Oczywiście najwięcej przekonań powstaje w okresie dzieciństwa, kiedy rodzice i nauczyciele kształtują osobowość młodego człowieka. Kiedy jednak jesteśmy dorośli możemy na szczęście sami decydować w co chcemy wierzyć a w co nie.

Dlatego proponuje każdemu z Państwa zrobienie małego ćwiczenia, by rozprawić się z fałszywymi przekonaniami na swój temat. Dobrze jest sobie je zapisać i zadać sobie następujące pytania:

– skąd mam to przekonanie? Od kogo to przejąłem?

– czy zawsze w nie wierzyłem? ( tutaj odpowiedź brzmi „nie” – wystarczy przywołać moment, kiedy byliśmy małymi dziećmi i jeszcze w nic nie wierzyliśmy)

– jakie fakty pokazują, że to przekonanie jest fałszywe?

– w co zamiast tego chcę wierzyć?

– jakie doświadczenia potwierdzają nowe przekonanie na mój temat, w które chcę wierzyć?

 

Fałszywe przekonania na temat swojego zdrowia, typu

  • to jest genetyczne,
  • u mnie w rodzinie tak już jest,
  • mój stan jest beznadziejny,
  • próbowałem wszystkiego, nic nie działa,
  • na coś trzeba umrzeć

skutecznie torpedują nasze pozostałe wysiłki skupione na poprawie swojego zdrowia.

Zmiana przekonania odnośnie choroby powoduje, że:

  • zaczniemy szukać sposobu, drogi w jaki możemy wrócić do zdrowia zadając sobie pytanie jak mogę to zrobić? Np. Jak mogę pokonać raka, rzucić palenie
  • nabędziemy nowe umiejętności, które spowodują automatycznie zmianę naszego zachowania
  • zachowanie zmieni nasze środowisko: zaczniemy przebywać w nowych miejscach i zadawać się z innego rodzaju ludźmi, wybierzemy siłownie zamiast pubu

Z tego powodu uważam pracę na przekonaniach za podstawę skutecznego coachingu.

 

 

O ile przekonania to nasze oprogramowanie, o tyle wartości, to nasz napęd, zbiór motywatorów, które popychają nas do działania. Wartości motywują nas do działania, są więc pozytywne. Określają to, co jest dla Ciebie ważne, to zbór zasad, którymi kierujesz się w życiu.

Pomyśl jakimi wartościami kierujesz się na co dzień? Co jest dla ciebie najbardziej ważne? Czy Ty sam dla siebie jesteś wartością?

Gdy zdrowie nie jest dla kogoś wartością trudno oczekiwać by żył zdrowo i rzucił na przykład palenie.

Przekonania, wartości wpływają na nasz stan emocjonalny, który ma istotne znaczenie na jakość naszego zdrowia.

Stany emocjonalne jest to kolejna warstwa naszego „ja”. Dla wielu ludzi emocje są pierwszym sygnałem alarmowym, że z „ja” dzieje się coś niedobrego. Nieprzyjemne emocje zaczynamy odczuwać, gdy dają o sobie znać niezaspokojone potrzeby. Jeśli je zignorujemy, to wcześniej czy później pojawi się złe samopoczucie, choroby albo inne niepokojące objawy.

Trzeba pamiętać, że nie ma emocji złych ani dobrych, są za to emocje, których długotrwałe tłumienie powoduje powstanie problemów zdrowotnych. Wyróżniamy 5 naturalnych emocji których tłumienie prowadzi do patologii.

 

Istnieje fascynujący dział coachingu, który dokładnie opisuje zależność pomiędzy wypartymi emocjami i objawami w postaci przewlekłego bólu lub niedomagań organów. Jest to psychosomatyka, czyli fizyczne urzeczywistnienie problemów emocjonalnych.

  • objawy psychosomatyczne

osoba chora na żołądek –może mieć lęk przed przyszłością

problemy z pęcherzykiem żółciowym – osądy, zawziętość, wytykanie błędów innym

trzustka – brak radości życia

nerki, moczowody – kompleksy, niska samoocena, lęk przed ludźmi

Wyparte emocje powodują, ze energia która mogłaby zostać użyta na poprawę zdrowia zostaje wykorzystywana na tłumienie emocji których nie chcemy lub boimy sie wyrazić.

Skutkiem długotrwałego wypierania emocji, braku przebaczenia, poczucia winy są przewlekłe choroby. Ze swojego doświadczenia mogę dodać, że osoby z rakiem, mają ogromne problemy z wyrażaniem emocji i tłumią je w sobie niekiedy nawet od 20 lat. I to właśnie uwolnienie tych emocji jest drugim ważnym czynnikiem na drodze do odzyskania zdrowia.

Następnym poziomem w piramidzie diltsa jest tożsamość. To role życiowe, które pełnimy. Rola ojca, matki, szefa, pracownika, ofiary, chorej osoby. Jeżeli powiesz o sobie, że jesteś chory to znaczy, że zdajesz sobie sprawę z konsekwencji oraz ograniczeń, które za tym idą. Wpływa to na niższe poziomy piramidy Diltsa: wartości, przekonania, samopoczucia, umiejętności, zachowania i środowisko.

Zadaj sobie pytanie Kim jestem? Najlepsza odpowiedź zawiera się zwykle w dwóch lub trzech słowach i jest kluczem do wewnętrznej mocy.

Daje energię do działania, pozwala podejmować dobre decyzje, kochać siebie niezależnie od okoliczności. Pozwala wiedzieć co zrobić, gdy nie wiadomo co robić.

Osoby przewlekle chore powinny wystrzegać się tożsamości ofiary, która powoduje gwałtowny spadek aktywności układu odpornościowego.

 

Ostatnim poziomem tej piramidy jest misja.

Misja nadaje cel i kierunek Twojemu życiu. Misją może być pomaganie innym, zostawienie po sobie śladu np. poprzez twórczość.

Twoja Misja nadaje sens wszystkiemu co robisz. Misja to odpowiedź na pytania dokąd zmierzam? Po co jestem na świecie?

Coaching jest fascynującą podróżą w głąb siebie i stawaniem się nową osobą na miarę celów jakie sobie wyznaczasz. Tylko od Ciebie zależy w jaki sposób się rozwiniesz i jak daleko zajdziesz. Nie musisz od razu przebyć całej podróży – wystarczy pierwszy krok. Co to będzie w twoim przypadku?