Przygotuj się do lata!

Słyszeliśmy już o powiązaniu pomiędzy opalaniem a czerniakiem oraz wyniki badań klasyfikujące solaria jako rakotwórcze.

Wygląda na to, ze powinniśmy schować się w domu i nie wystawiać na działanie promieni słonecznych.

Słońce było bezpieczne przez stulecia. W 1930 rak skóry był rzadkością. Przypadki czerniaka zwiększyły się o 1800% w przeciągu ostatnich 30 lat[ii]. Argumentem przemawiającym za ograniczeniem opalania była zmniejszająca się warstwa ozonowa i związane z tym zwiększenie ryzyka poparzeń słonecznych. Obecnie to powiązanie można uznać za mało wiarygodne, ponieważ warstwa ozonowa zmniejsza się:

  • sezonowo w zimie i na wiosnę,
  • przeważnie nad obszarem Arktyki, Antarktyki oraz równika,

Jednak nie stwierdzono tam zwiększonego ryzyka zachorowań na raka skóry.

To co powinniśmy za wszelką cenę unikać to poparzenia słoneczne, zarówno te z solarium jaki i z opalania, które ograniczają możliwości antyoksydacyjne naszego organizmu i przyczyniają sie do rozwoju raka skóry.

Ludzki organizm potrzebuje słońca w celu wytworzenia wit D odpowiadającej m. in, za funkcjonowanie komórek[v], zwalczanie depresji, osteoporozy. Stosując kremy z filtrem blokujemy nie tylko szkodliwe promieniowanie UVA ale też UVB, które jest odpowiedzialne za produkcję wit D. Badania pokazują, że ryzyko raka skóry rośnie u osób nie narażonych na intensywne promieniowanie słoneczne, a powiązanie raka z brakami wit D jest jednoznaczne.

W przypadku raka skóry tylko ok. 10% może być spowodowane promieniowaniem UV. Największym jednak problemem , z którym mamy do czynienia w przypadku produktów do opalania są toksyczne substancje w nich zawarte.

Kremy do opalania zawierają PABA, benzofenony – 2 najgorsze składniki nie tylko drażniące skórę i uczulające ale także uszkadzające komórki ciała pod wpływem promieniowania słonecznego.

Te chemikalia są absorbowane przez skórę i po niecałych 30s ich śladowe ilości są już w każdym organie.

Dzieci są w największym zagrożeniu, ponieważ ich system immunologiczny nie jest w pełni wykształcony, skóra jest bardziej wrażliwa i absorbuje znacznie więcej toksyn niż dorosły.

Alternatywą może być domowy olejek do opalania złożony z cynku i dowolnego oleju. Najlepiej jednak ochraniać się od wewnątrz spożywając duze ilośći kwasów omega 3. Im większe spożycie kwasów tym lepsza ochrona przed poparzeniem.

Najlepszym rozwiązaniem jest stała suplementacja wit D na poziomie min 5000 j na dobę przez cały rok, niezależnie od aktywności fizycznej na zewnątrz.

Reasumując – światło słoneczne chroni nas przed rakiem przyczyniając się do produkcji wit D a kremy i balsamy do opalania przyczyniają się do powstawania raka poprzez blokowanie słońca i zanieczyszczanie skóry związkami rakotwórczymi.